Tagi

, , , ,

Brakiem czasu tłumaczymy sobie wiele kwestii, również brak zdrowych relacji w naszych rodzinach. Szybkie tempo życia często nie pozwala nam na codzienne obdarzanie dziecka należną mu uwagą. Spróbujmy jednak wygospodarować parę chwil na okazanie pociechom empatii, która pełni nieocenioną rolę w budowaniu kontaktów interpersonalnych.

Empatia to „emocjonalne utożsamianie się z drugą osobą”, wywoływanie u siebie emocji, towarzyszących w danej chwili naszemu rozmówcy. Najprościej rzecz ujmując – empatia to współodczuwanie. Nie należy mylić jej ze współczuciem, z którym nie ma nic wspólnego.

Zachowania empatyczne charakteryzują się umiejętnością odczuwania stanów psychicznych innego człowieka, zdolnością opanowania jego toku myślenia oraz  predyspozycją do spojrzenia z jego perspektywy na rzeczywistość.

Kształtujące się w nas poczucie empatii sprawia, że mamy możliwość wkroczyć w przeżycia dziecka, nie naruszając jego granic i zachowując swój indywidualizm oraz własne sposoby na rozmaite doznania.

W żadnym wypadku nie możemy negować przeżyć wewnętrznych dziecka, dlatego, że jest ono – podobnie, jak my – niepowtarzalnym i nietuzinkowym człowiekiem, mającym prawo do radzenia sobie z emocjami na swój sposób. Podważanie jakiegokolwiek uczucia innych jest przejawem nieakceptacji i „jasnym komunikatem dla dziecka: nie czuj tego, co czujesz”. Ocenianie pociechy przez pryzmat własnych doświadczeń jest źródłem wywołania u dziecka poczucia niezrozumienia, co potęguje przeżywane przez malucha w danej chwili – emocje. Przykładowo ból, strach czy stres nasilają się i w jeszcze bardziej negatywny sposób oddziałują na psychikę człowieka.

Niezmiernie istotne jest konkretne określenie uczuć dziecka oraz uznanie prawdziwości przeżywanych przez niego poruszeń emocjonalnych. Powyższe działanie daje możliwość kształtowania u dziecka umiejętności działania i rozwijania się – w zgodzie z impulsami wewnętrznymi. Jest to również czynnik składający się na rozszerzanie zdolności dbania o własne potrzeby. Według Adele Faber oraz Elaine Mazlish – autorek popularnych poradników edukacyjnych – określić uczucia dziecka możemy następującymi zwrotami:

Wygląda na to, że czujesz …

Pewnie czujesz się …

Musi Ci być …

Mam wrażenie, że jesteś …

Chcąc pomóc maluchowi w poradzeniu sobie z własnymi doznaniami powinniśmy przede wszystkim bardzo uważnie go słuchać, akceptować oraz określać jego uczucia. Sama uwaga poświęcona dziecku jest już dla niego cennym darem, empatia zalicza się do wyższego poziomu zbudowanej relacji między rodzicem a dzieckiem. Umiejętność identyfikacji swoich przeżyć wewnętrznych ze stanem emocjonalnym drugiego człowieka – pozwala nam stopniowo wkraczać w jego świat. Współodczuwanie jest przejawem tak istotnego dla innych – zrozumienia. Pamiętajmy, że zaakceptować nie oznacza zgadzać się na coś, ale zapobiega ocenianiu innych, które samo w sobie jest destrukcyjne w kontaktach międzyludzkich.

Warto mieć na uwadze, że żaden rodzic nie jest w stanie sprawić, aby jego pociecha była nieustannie szczęśliwa. Natomiast jego rolą jest umożliwienie spokojnego rozwoju i dojrzewania dziecka. Nie jest on w stanie ochronić swojego potomka przed negatywnymi przeżyciami, ponieważ one ( np. ból, strach, rozczarowanie) na równi z pozytywnymi emocjami (np. radość, zadowolenie) kształtują charakter dziecka. Bardzo ważnym zadaniem każdego rodzica jest nauczenie swojej pociechy radzenia sobie z targającymi nią emocjami w danej chwili. Do tego niezbędna jest empatia, która pozytywnie wpływa również na budowanie mocnych więzi rodzinnych.

Reklamy