Tagi

, , , , ,

Wszystkie dzieci z wielkim zapałem i nadzieją piszą listy do Świętego Mikołaja. Większość z nich prosi o zabawki i słodycze. Z tego typu życzeniami Mikołaj nie ma najmniejszego problemu.  Trudność pojawia się dopiero przy bardziej skomplikowanych prośbach najmłodszych: „Kochany Święty Mikołaju bardzo proszę Cię o pieniądze dla mamy, żeby nie musiała już tyle pracować i mogła się ze mną bawić.”  To jedno zdanie – napisane przez kilkuletnie dziecko – demaskuje poważny problem naszych czasów, a mianowicie zaniedbywanie maluchów, które na każdym etapie rozwoju potrzebują obecności oraz zaangażowania rodzica. Dzieci dostrzegają problemy, z jakimi przyjdzie nam się zmierzyć. Postrzegają je na swój specyficzny sposób, dla nich również jest ważne znalezienie drogi ewakuacji z tarapatów.

Powyższy list do Świętego Mikołaja możemy zinterpretować na dwa sposoby, uświadamiając sobie dwa różne problemy. Po pierwsze – mama autora listu jest zmuszona przez sprawy rodzinne lub finansowe do pracy w większym wymiarze czasu niż powinna, przykładowo – zobowiązało ją do tego samotne macierzyństwo. Tego typu sytuacje mają swoje logiczne uzasadnienie, a motywy kierujące postępowaniem takiej mamy są ukierunkowane tylko i wyłącznie na dobro dziecka oraz możliwość zapewniania mu wszystkiego. Warto jednak pamiętać, że nie można tego osiągnąć za wszelką cenę. Nikt i nic nie zastąpi maluchowi matczynej uwagi i zaangażowania w jego życie. Lepiej żyć skromniej, ale za to szczęśliwiej, tworząc razem dom, do którego chce się wracać.

Po drugie – mama twórcy tego listu jest kobietą sukcesu, która podporządkowała swoje życie karierze, a obowiązki rodzinne zepchnęła na drugi plan. W takim wypadku dziecko czuje się zaniedbywane – może to prowadzić do pojawienia się u niego myśli oscylujących w kierunku tego, że jest ono zbyteczną częścią swojej rodziny. Brak uwagi i zaangażowania rodziców w rozwój dziecka, może odcisnąć znaczące piętno w jego psychice, Takim dzieciom w przyszłości trudniej jest nawiązywać kontakty interpersonalne, zarówno koleżeńskie, jak i partnerskie, albo zupełnie odwrotnie, czyli, że dzieci są zbyt otwarte i śmiałe, brak im zahamowań, co często jest przyczyną szybkiego zranienia ich przez innych.

Wielu z nas nie zdaje sobie nawet sprawy z bystrości dzieci. Swoim czujnym okiem obserwatora, potrafią one wychwycić problemy ze świata dorosłych i na swój sposób dążyć do ich rozwiązania. Przytoczony wyżej list do Świętego Mikołaja świetnie przedstawia sytuację w domu autora prośby, który mimo swojego wieku nie pozostaje obojętny, pokazując tym samym wrażliwość, jaką obdarowane są wszystkie dzieci.

Pamiętajmy jednak, że żaden rodzic nie krzywdzi swojego dziecka specjalnie, jeśli już, robi to zupełnie nieświadomie. Dlatego zawsze, niezależnie od wieku, istnieje szansa na poprawienie relacji rodzinnych. Wystarczy znaleźć chwilę i skierować swoją uwagę tylko i wyłącznie na dziecko, które z pewnością zauważy starania rodziców i wraz z nimi będzie budować szczęśliwy i bezpieczny dom.

Reklamy