Tagi

, , ,

Gdzie by nie spojrzeć, podkreśla się walory wdrażania nowinek technologicznych w obszarze edukacji. Jest to niezwykle cenne nowum w dobie elektronicznych gadżetów. Szkoła zaczyna zbliżać się do standardów współczesnej epoki i przestaje straszyć jakoby była reliktem odległej przeszłości.           Aż chciałoby się podskoczyć z radości.

Myślę jednak, że mimo wszystko warto zostawić sobie trochę tych „dawniejszych” sposobów przekazywania wiedzy na tak zwany „wszelki wypadek”.  Nie zapominać  i nie lekceważyć, choć nasza rzeczywistość zatraca swoją wartość na rzecz tej wirtualnej, wykreowanej zgodnie z naszymi preferencjami i oczekiwaniami. No luksus, nie ma co.

Ale przecież nie tylko ta wirtualna rzeczywistość może być nieprzewidywalna i zaskakująca. Ta nasza czasami też potrafi spłatać niezłego psikusa.  Nigdy bowiem nic nie wiadomo, kiedy braknie w naszym „pstryczku elektryczku” tego magicznego impulsu, który sprawia, że kolorów nabiera niejednego cyberfana świat.

Pomimo tych istotnych zmian, jakie zachodzą na łonie szkoły, nasze dzieci jednak nadal, niezmiennie i z uporem maniaka potrzebują mądrych nauczycieli, którzy:

1  dostrzegą w nich potencjał,

2 wesprą w chwili zwątpienia,

3  i umiejętnie uskrzydlą wiedzą, która poniesie je w fascynującą przyszłość.

Taką przyszłość, której siła tkwi w relacji Człowiekowi – Człowiek, a reszta stanowi już tylko jej tło. Bo tak naprawdę, to aż tak bardzo się nie zmieniliśmy przez te wszystkie lata, epoki, czy tysiąclecia.

„Szacun” dla tych co potrafią się znaleźć we współczesnych trendach, ale i potrafią obyć, kiedy tylko istnieje ku temu sposobność, nie tracąc w oczach swoich podopiecznych nic z zapału i ciekawości. 😉

Nie takie ważne,

Żeby człowiek dużo wiedział, ale żeby dobrze wiedział,

Nie żeby umiał na pamięć, a żeby rozumiał,

Nie żeby go wszystko troszkę obchodziło, a żeby go coś naprawdę zajmowało.”

Janusz Korczak

Reklamy