Tagi

, , , ,

Codziennie możemy obserwować, że style ubierania się gimnazjalistów są bardzo zróżnicowane, powstają subkultury, moda ma coraz większy wpływ na życie uczniów.

 Przechadzając się po szkole możemy podziwiać różne stroje uczniów, a zwłaszcza uczennic, które staraja się urozmaicić swój wygląd rzucającym się w oczy makijażem lub markowymi ubraniami. Wiele nastolatek w okresie dojrzewania popada w kompleksy i chcąc udowodnić światu i sobie swoją wartość uciekają się do wyzywajacych strojów i ekstrawanckiego zachowania. Wielu jest także takich, którzy po prostu szukają własnego sposobu na życie i wygląd, nierzadko eksperymentując; zwracając na siebie uwagę urozmaiconymi kolorami włosów, czy licznymi kolczykami. Tworzą własne subkultury wyróżniajace się danym stylem ubierania i życia. Mowa tutaj o uczniach, którzy nie muszą się borykać z problemem „pustego portfela”.

Co jednak z tymi, którzy nie mają na tyle pieniędzy, by móc pozwolić sobie na częste zakupy? Otóż także w gimnazjum obserwujemy co najmniej dwie grupy społeczne, które można przyrównać do średniowiecznej „szlachty” i „mieszczan”. Wielu uczniów jest niestety napiętnowanych przez swoich bogatych kolegów, bo nie mogą pozwolić sobie na większe wydatki związane z garderobą. W ten sposób rodzą się kolejne kompleksy i niezadowolenie z siebie. Przypomnijmy, że podobnie jak w średniowieczu, grupa biedniejszych uczniów jest o wiele większa, więc problem dotyczy wielu gimnazjalistów. Czy istnieje więc jakiś sposób, by problem przestał być tak dotkliwy?

Nauczyciele odpowiadają jednoznacznie: mundurki. W wielu gimnazjach ich noszenie jest wciąż obowiązkowe ze względów estetycznych a także by zatuszować różnice między wcześniej wymienionymi grupami społecznymi „szlachty” oraz „mieszczan”. Ich celem jest także zakrywanie ciała, gdy ktoś ubiera się niestosownie, innymi słowy – istny cud.

Co jednak sądzą o tym sami uczniowie? Czy dla nich także mundurki są złotym środkiem na problemy z garderobą? Otóż większość uczniów stale wypowiada się o nich negatywnie twierdząc, że są niepotrzebne, nieprzydatne, ich wygląd nie spełnia wymagań estetycznych większości z nich a pakowanie ich codziennie wymaga wyjątkowo dobrej pamięci i niewyobrażalnie dużo fatygi.

Oczywiście ja, jako gimnazjalistka zgadzam się z nimi, lecz uważam, że niektórzy uczniowie powinni zastanowić się głęboko, co prezentują swoim ubiorem i pomyśleć, czy taki cel chcą osiągnąć.

Reklamy